Dałeś mi Panie pamięć odległą
Co wrota żywota kołysze
Pamięć tak ciężką i przebiegłą
Kiedy wołam w końcu o ciszę
Dostałem pamięć o życiu
Którego już nie ma i nie będzie
I myśli o bólu i wyciu
Gdzie nie ucieknę, są wszędzie
Mam pamięć o uczuciu
Które buduje i niszczy
O marzeń wspólnym kuciu
A dziś dusza piszczy
Ta pamięć która jest i wraca
O żalach codzienności
Która myśli me wciąż zatraca
I przyprawia o mdłości
Nieskrywana pamięć śmierci
Pragnień, marzeń, nadziei
Wciąż wije się, rzęzi i wierci
W umyśle nieskończonej zawieji
To pamięć której nie mając
Rozum można ocalić
To pamięć przy której trwając
Wszystko można rozwalić
Pamięć rozbiegana na 4 strony
Świata który nie cierpi, nie znosi
Mej ludzkiej pokory i wrony
Nasyła szarpiące me kości
Pamięć jak ciężar krzyża całego życia
O pożarze w sercu i smutku
Pamięć o trudach zwykłego bycia
Któremu tak trudno prosić, ratunku