Który skrzywdziłeś człowieka
Tak że już nic go nie czeka
Ściągnąłeś chmury czarnej burzy
Która tylko ciemność jemu wróży

Czy działałeś sam czy my sami
Tak tylko aby proste serce omamić
Zniszczenie zasiać gdy byli mali
Tak by złudzenie jednym słowem obalić

Po co to wszystko po uśmiech barowy
Czemu spokojnego spaliłeś snu okowy
I dlaczego to właśnie w bezdusznej pysze
Z jakiego powodu ktoś komuś uczucia kołysze

Zrozumieć nie umiem i pojąć nie mogę
Jak można tak człowiekowi stworzyć trwogę
Na nic uczciwość czy wierność tak otwarcie
Gdy szeptem duszy wołam potem ty czarcie